pidzej blog

Twój nowy blog

merydż

Brak komentarzy

a powiem Wam
moj syn jest w trendzie malzenskim
dwa tyg temu mial zenic sie z Amelką
sliczna dziewuszka i nieglupia bo codziennie rano w przedszkolu biegla mowic mi dzien dobry

zwiazek nie przetrwal jednak proby czasu
ponieważ wczoraj moj syn jadac zamyslony autem powiedzial „wiesz mamo, ożeniłem się”
(o matko pomyslalam synku jak dobrze ze masz cztery lata i moge tego sluchac nie doznajac zawału serca, natychmiastowego ataku niecheci do wybranki i nie dajac po hamulcach)
-tak?
-tak, moją żoną jest Dominika
- a miales żenić się z Amelką
- tak mamo, ale Dominika bardzo chciała
(och synku i wlasnie tego sie boje i takie wlasnie sa kobiety i uwazaj synku blagam)
-aha. i co?
- no i jest moją żoną
- i co robicie jesli ona jest twoją żoną a ty jej mezem?
-no bawimy się, lubimy, całujemy…
- ?????
- jak to calujecie???
(och nie synku jednak twoj wiek nie gwarantuje bezpieczenstwa jak widze te harpie zaczynają juz coraz wczesniej)
- no tak, mamo, normalnie
- w policzek, tak???
(synku blagam)
- teeeeż, w policzek tez, ale w usta o tak mamo patrz

nie wiem, na obiad mam ją zaprosic czy jak???


w tescie semestralnym Córka Moja napisala przykłady ssaków lesnych: czlowiek, pingwin

człowieka to bym akurat szybciusieńko wybroniła :hyhy:, ale pingwina ? hm. wait a minute please.


i wiem

to jest wina Mojego Męża
i tego że on nie cenzuruje wypowiadanych przy dzieciach oświadczeń
ZAPRAWDĘ ZDZIWIŁABYM SIĘ gdyby tak NIE napisała po tym jak tysiac razy w swym żyćku usłyszała termin „ssaki leśne” kiedy mijamy stojace na trasie tirówki

TAK SPYTAJCIE SIĘ MNEI ZNÓW DLACZEGO SĄDY CZĘŚCIEJ PRZYZNAJĄ OPIEKĘ NAD DZIEĆMI MATKOM. Proszę

boże ile ja sikam
ciągle sikam cała sie chyba składam z sikania
zaszczana gwiazda

ojeny bo piję jak szalona właściwie nie dziwię się że w fabryce podejrzewają mnie non stop o kaca bo ja wciaz szur szur po herbatkę
pić pić pić
jezu no
piję bo sie odchudzam znów
ciągle głodna ciągle chcę czegoś do ryja to piję bo nie mogę wpierdalac
a ja tak kocham wpierdalać
boże
ciągle bym kłapała dziobem ciagle
nie dla mnie diety gdzie zjedz pół jajka na twardo i cała marchewkę (ale niedużą!!!)
ja mogę miec tylko diety gdzie można jesc duzo i ciągle
to dlatego w okresie diety białkowej nieomal szczytowałam
jezu jakie to było cudne ciągle żarłam i ciagle i dieta mowila OK
niestety
jestem stara wybredna i nie moge
no nie moge
na swiecie jest tyle pysznych rzeczy ja nie moge bez nich żyć
boze no chcialabym byc chuda, ciagle chce, jasne, ale juz nie ma we mnie gotowosci do az takiego poświęcenia
nie dam rady
miotam sie wiec teraz gdzies pomiedzy bialkową a żreć mniej i zero węgli
dzieki temu troche moge jesc niemalo a troche zjem choc raz dziennie cos smacznego
muszę
inaczej sie uduszę
 a tak kocham siebie w wersji wystajace kosci miednica sterczy brzuch zapadły ryj jak szczur
kocham to
i kurwa w pedzlu mam że inni psioczą ze nieladnie
najwiekszy komplement jaki mozna mi powiedziec  to NIE JESTES ZA CHUDA JUZ???
boze
czy kiedys to znow uslysze? czy dam rade?
jak ja zazdroszcze tym wszystkim co jedzą jak chca i dalej chude
metr osiemdziesiat 53kilo nogi do szyi
nienawidze ich

zdrowko
bulion skonczylam wchodzę w senchę
baj

maczo

Brak komentarzy

dziś z cyklu „Taki ze mnie maczo i durna baba”

stacja benzynowa samoobslugowa
tempo tempo tempo bo się spieszę
rach ciach autoryzacja, rach ciach tankowanie, odstawiam wlewak czy jak to sie zwie
uroniłam kroplę ach ach
w dupie to mam
ja ale nie pan w kolejce za mną
protekcjonalnym oblesnym tonem woła:

-powinna to pani strzepnąć!

wrrrrrr
-POZOSTAWIĘ TO PANU!
wrrrr
wr
wr

tej no?
nie pamiętacie?
przecież to był hit forów dziecięcych
wnusio chciał pojeździć na sankach
traf chciał ze w lipcu
co robi w tym momencie kochająca babunia?
zapiernicza po cukier który rozsypuje w przedpokoju lokalu mieszkalnego
a następnie ofiarnie ciąga wnusia na sankach po owym cukrze
miodzio
ej no
bez tekstów że rozpieszcza
w końcu wysypała w przedpokoju a nie w salonie!

bardzo czesto przypominam sobie o tej akcji
kiedy myślę o….
nie nie
niestety nie posiadam znajomej chodzącej w tej samej lidze co owa babcia
posiadam za to siebie

kiedy sobie przypomnę te zalożenia jak to będe wychowywać potomstwo pełna asertywności i bliżej tak okrutnych Rzymian niż chowania małych książątek….
pfffffffffffff
no pffffffffffffffff
z tą babcią śmiało mogę sobie pionę przybić

synusiowi zepsuł się resoraczek
ZYGZACZEK
(to tak trochę na moja obronę, jednak że to Zygzaczek to wiele wyjaśnia)
UPIERDOLIŁ KAWAŁEK PRZODU NO
zakup nowego nie załatwił sprawy
MAMUNIU NAPRAWISZ GO? JESTEŚ TAKA PIĘKNA MĄDRA MAMUNIU KOCHAM CIE NAJBARDZIEJ NAPRAWISZ????
pfffffffffffff
trochę dumałam
w końcu
wczoraj
poleciałam na paznokcie
siedze siedze w końcu bach Zygzaczka na stół
LILA MUSIMY TO NAPRAWIĆ
Lila zaznaczam jest osobą o co prawda otwartym umyśle, ale jednak bezdzietną
więc lekko oklapła
bezgłośnie spytała więc JAK???
pffffffffffffffff
lila słuchaj no tak myslałam właśnie i tylko ty mi to możesz naprawić i słuchaj ja tak wymyśliłam że tu o przykleimy kawałek jedwabiu tutaj też i wiesz nadlejemy to zelem i utwardzimy w lampie i wiesz mysle ze to sie uda no bo wiesz co lepszego niż żel w lampie utwardzony
hę?
Lila jest twardzielka
brew jej nie drgnęła
z kamienną twarzą zastosowała się do moich zaleceń
ba
nawet weszła w konwencję nakazując robic zdjecia z procesu
kleila, nadlewała, matowiła, uzupełniała
zygzaczek odzyskał kawał przodu
myślę że gdyby tylko miała taki odcien lakieru, machnęłybyśmy zygzaczka kompleksowo
pfffffffffffffffffff

myślę, że teraz przede mną sława; Lila doprowadzi do paroksyzmu śmeichu stado klientek opowiadajac co robiła, a ja będe wymieniana na forach dzieciecych na jednym wydechu razem z tą babcią

no i co
pfffffffffffffff

p.s. IRKA to dla Ciebie


na początku trzeba pozbyć się złudzeń: na niesione w niewidzialnych atomach szczęście nie mam już co liczyć. Dziś rano zrąbałam kominiarza.To jak powiedzieć szczęsciu spitalaj, nie?

może to przez wczoraj
wczoraj zaliczyłam z B. jej ukochane „zakupy szkolne”
impulsem byl zobaczony przez nia 2 tyg temu w kerfurze plecak Hello Kitty
pojechalysmy
radosc w oczach dziecka-nie do opowiedzenia, bezcenna
aczkolwiek
przy kasie pani beznamietnie poinformowala nas że plecaka nie sprzeda bo nie ma metki (no fakt, nie było)-dziecko łzy w oczach-matka lekka pianka na usteczkach i tonem cukrowej wrozki przeistaczajacej sie w harpię grzecznie poprosila o znalezenie mozliwosci sprzedazy plecaka-nie nie da sie prosze pani-prosze wezwac kierownika-kierownik dzien dobry prosze pani nie sprzedamy pani plecaka bo nie ma kodu a to ostatnia sztuka-nie proszę pani bez tego plecaka się nie ruszę stąd-dziecko łzy toczy jak grochy-mnie serce peka i harpia narasta-włączamy dodatkowe środki wyrazu w postaci podniesionego głosu i bezbrzeznej determinacji w oczach-prosze nam pokazac gdzie pani znalazla ten plecak(w sklepie kurna)-o tu jest kod produktu-bardzo proszę plecak mozemy pani sprzedac

no troszkie sie zgotowalam
choc po lekturze [url=http://merlin.pl/Udreki-pewnej-kasjerki_Anna-Sam/browse/product/1,756853.html]Udręk pewnej kasjerki[/url] naprawdę mam morze szacunku i wyrozumiałości dla pań z kas w hipkach, walcze więc z machiną nie z tą panią, a łzy mego dziecka są jak najlepszy coaching
Od wczoraj moje dziecko patrzy na mnie z jeszcze wiekszym podziwem i uwielbieniem, pochwaliła się już wszystkim sąsiadom  skutecznością swojej matki
jak nic wystawi dzis ogloszenie „Aaaaaaaaaby załatwiła dla ciebie niemozliwe zadzwon do mojej mamy”

wczoraj
popularna sieciowa ksiegarnia
kupujemy prezent dla maloletniej solenizantki i ksiażkę dla mienia
mila pani prosi o drobne, szperamy z małżonkiem w portfelach
on z calej kwoty ma mi do zaoferowania sześć groszy. SZEŚĆ. okej?
-skarbie,umiesz zaimponowac kobiecie forsą, wiesz?
-myszka, ale…
-skarbie, luz, naprawdę, jak miałam 20 lat to rzeczywiście trzeba było startowac do mnie z kwotą kilku tysięcy ale teraz luz, naprawdę.WYSTARCZY.

o matko no co
konieczność wymyślania tytułów notek mnie rozwala
no nie daję rady

a ma byc o zwierzatkach
soso o tych mrówkach pisze, tom sie przyznała do mojego chronienia pająka polskiego (tak, wiem, zaraz mi tu wysuniecie że gatunek inaczej sie nazywa)
zresztą-o pajakach juz tu było
tom sie chciala przyznac jeszcze że te, no, ptaszki też
wiem że było też
aczkolwiek dumam wciąż nad tem faktem
bo to chyba normalne nie jest
że przestawiłam se karmnik w takie miejsce zebym mogla z kanapy obserwowac
i ze codziennie rano gnam na taras żeby sypnac skrzydlatym co tam mam w ofercie dnia
bosz
stara baba i takie coś
a jeszcze ten wzrok mojego psa kiedy mijam ją i lece do karmnika bo skrzydlate głodne
głowę daję że kudłata bluzga w myslach że heloł stara priorytety ci sie posypały nakarm swego psa a skrzydlate to potem
przysiegam, ona ma mord w oczach
no ale co ja zrobię że najmilsza chwila poranka kawy srakobs filizanka i te wroble tlukace sie o zarcie
to nie jest normalne mysle

jezu, bez sensu ta notka


Ona i On. Kilka lat w wolnym związku. Niedzielne śniadanie, strój tradycyjny – rozciągnięta piżamka i bokserki. Ona pochylona nad kubkiem kawy. On podnosi się leniwie i, grzebiąc sobie w bokserkach, rzuca ospale:
- Wyjdziesz za mnie…?
Ona… Zadrżaly jej dłonie. Jeszcze nie może uwierzyć, że w końcu się odważył, że dojrzał do decyzji, że nareszcie będą małżeństwem ! Cichutko, aby się nie przestraszył i nie domyslił, że czekała na to cale lata, odpowiedziala:
-Tak.
On , nie przestając miętolić bokserek: -
…ze śmieciami , bo zimno i mi się nie chce ?…

i jeszcze:
zmarnowałas mi życie, ty kurwo

no smoking

Brak komentarzy

mój osobisty mąż rzuca palenie
grzecznie uprzedzam, że jesli ktoś powie DO NIEGO „podziwam Cię, brawo”, to ZABIJĘ
ponieważ jedynym poprawnym adresatem tego komunikatu jestem JA
jasne?

p.s. że ja tez rzucam to jest jakby nieistotne.Ponieważ mój mąż wszystko ma lepsze, wieksze, BARDZIEJ. On nawet nałóg ma wiekszy.
KURWA


  • RSS